Blog

Przywrócenie obywatelstwa polskiego – kto może się o nie ubiegać i jak wygląda procedura?

W jednym z naszych wcześniejszych artykułów omawialiśmy procedurę potwierdzenia posiadania obywatelstwa polskiego przez osoby, których wstępni (rodzice, dziadkowie) wyemigrowali z Polski w okresie międzywojennym albo po zakończeniu II Wojny Światowej. Wskazywaliśmy, że na gruncie ustawy o obywatelstwie polskim z dnia 8 stycznia 1951 roku, która weszła w życie z dniem 19 stycznia 1951 roku, nabycie obywatelstwa innego państwa (naturalizacja) co do zasady nie było równoznaczne z utratą obywatelstwa polskiego.  

Co jednak w sytuacji, gdy przodek zainteresowanej osoby nabył obywatelstwo innego państwa przed tym dniem? 

Poszukiwanie polskich korzeni przez potomków emigrantów nierzadko może prowadzić do ustalenia, że ich przodkowie, utracili obywatelstwo polskie na skutek nabycia obywatelstwa państwa obcego przed 19 stycznia 1951 rokiem. 

Nie oznacza to jednak definitywnego zamknięcia drogi do uzyskania obywatelstwa polskiego, a tym samym także polskiego paszportu. 

W określonych przypadkach możliwe jest przeprowadzenie postępowania o przywrócenie obywatelstwa polskiego, a następnie – jeśli przywrócenie dotyczy wstępnego osoby zainteresowanej – potwierdzenie posiadania przez taką osobę obywatelstwa polskiego.  

1. Kiedy następowała utrata obywatelstwa polskiego? 

Zgodnie z art. 11 ustawy z dnia 20 stycznia 1920 roku o obywatelstwie Państwa Polskiego, utrata obywatelstwa polskiego następowała z mocy prawa: 

1) przez nabycie obcego obywatelstwa; 

2) przez przyjęcie urzędu publicznego lub wstąpienie do służby wojskowej (przy czym nie chodziło tylko o czynną służbę, ale również samą formalną rejestrację w siłach rezerwy) w państwie obcym bez zgody Rządu Polskiego. 

Od zasady przewidzianej w art. 11 pkt 1 ustawa z 1920 roku przewidywała jednak istotny wyjątek. Osoby obowiązane do czynnej służby wojskowej mogły bowiem nabyć obywatelstwo obce wyłącznie po wydaniu na to zezwolenia przez Ministra Spraw Wojskowych, zaś od 1933 r. – po uzyskaniu zwolnienia od powszechnego obowiązku wojskowego. Natomiast w razie nieuzyskania przedmiotowego zezwolenia albo zwolnienia, wobec Państwa Polskiego nie przestawali być uważani za obywateli polskich. Jeżeli zatem  polski obywatel był zobowiązany do służby wojskowej na rzecz Państwa Polskiego w czasie przyjęcia obywatelstwa państwa obcego, a jednocześnie w państwie tym nie przyjął urzędu publicznego ani nie wstąpił do służby wojskowej, nie tracił polskiego obywatelstwa. Do służby wojskowej zobowiązani byli mężczyźni, jeśli więc po zawarciu przez niego związku małżeńskiego narodziły się z niego dzieci, nabywały one obywatelstwo polskie po ojcu. W takim przypadku właściwa będzie procedura potwierdzenia posiadania obywatelstwa polskiego, o której pisaliśmy już wcześniej [LINK].  

Jeżeli jednak powyższy wyjątek nie miał zastosowania, nabycie obywatelstwa państwa obcego przed 19 stycznia 1951 rokiem skutkowało utratą obywatelstwa polskiego.  

Co więcej, zgodnie z art. 13 wskazanej ustawy, utrata obywatelstwa polskiego, rozciągała się na żonę tracącego obywatelstwo polskie oraz na jego dzieci, w wieku do lat 18.  

2. Czy możliwe jest przywrócenie obywatelstwa polskiego?  

Tak – po spełnieniu określonych przesłanek, istnieje możliwość wystąpienia z wnioskiem o przywrócenie obywatelstwa polskiego.  

Zgodnie z art. 38 ust. 1 aktualnie obowiązującej ustawy z dnia 2 kwietnia 2009 roku o obywatelstwie polskim, cudzoziemcowi, który utracił obywatelstwo polskie przed dniem 1 stycznia 1999 roku, w tym m.in. na podstawie art. 11 lub 13 ustawy z dnia 20 stycznia 1920 roku o obywatelstwie Państwa Polskiego, przywraca się obywatelstwo polskie, na jego wniosek.  

Czy potomek może złożyć wniosek o przywrócenie obywatelstwa polskiego? 

Z uwagi na upływ czasu często zdarza się, że przodek, który utracił polskie obywatelstwo, już nie żyje. Wówczas z wnioskiem o przywrócenie mu polskiego obywatelstwa może wystąpić jego potomek, o ile wykaże posiadanie interesu prawnego w tym zakresie. Wnioskodawca będzie posiadał interes prawny w przywróceniu obywatelstwa swojego przodka, jeżeli ma to jemu samemu umożliwić dochodzenie potwierdzenia posiadania obywatelstwa polskiego. 

We wniosku konieczne będzie wykazanie posiadania obywatelstwa polskiego przed nabyciem obywatelstwa państwa obcego.  

Jak udokumentować polskie pochodzenie i obywatelstwo przodków? 

Należy przy tym pamiętać, że polskie obywatelstwo posiadały nie tylko osoby urodzone na terytorium II Rzeczypospolitej, ale także urodzone przed odzyskaniem niepodległości i osiedlone na obszarach należących wcześniej do państw zaborczych, które następnie weszły w skład Państwa Polskiego. Szczegółowe zasady określające komu w takim przypadku przysługiwało polskie obywatelstwo zawarto w ustawie z 1920 roku, choć w niektórych przypadkach konieczne jest także odwołanie się do traktatów pokojowych zawieranych po I Wojnie Światowej.  

3. Kwestie formalne  

Jak wygląda procedura przywrócenia obywatelstwa polskiego? 

Obywatelstwo polskie przywraca minister właściwy do spraw wewnętrznych w drodze decyzji, przy czym dla osób zamieszkujących poza granicami Rzeczpospolitej Polskie obligatoryjne jest pośrednictwo konsula.  

Ile kosztuje przywrócenie obywatelstwa polskiego? 

Opłata skarbowa od wniosku o przywrócenie obywatelstwa polskiego wynosi 1000 PLN, opłata za pośrednictwo konsula w sprawach osób zamieszkujących za granicą wynosi 50 EUR. Za każde udzielone pełnomocnictwo należy doliczyć kwotę 17 PLN. 

Wniosek: 

  • składa się na formularzu, wyłącznie w języku polskim,  
  • należy do niego dołączyć dokument potwierdzający tożsamość i obywatelstwo, dokumenty potwierdzające zmianę imienia i nazwiska, jeżeli takie nastąpiły, posiadane dokumenty potwierdzające utratę obywatelstwa polskiego oraz fotografię osoby objętej wnioskiem.  

Do wniosku należy więc dołączyć zarówno dokument potwierdzający nabycie obywatelstwa państwa obcego, jak i dokumenty potwierdzające posiadanie w przeszłości obywatelstwa polskiego (przez osobę zainteresowaną albo wstępnego). Dokumentów tych należy poszukiwać przede wszystkim w archiwach państwowych, właściwych ze względu na historię rodziny. Warto także sięgnąć do ksiąg parafialnych oraz rejestrów gmin wyznaniowych.  

Kopie dokumentów polskich i zagranicznych muszą być potwierdzone za zgodność z oryginałami przez konsula. Ponadto, wszystkie dokumenty w języku obcym muszą być przetłumaczone na język polski przez tłumacza przysięgłego lub konsula. Co więcej, dokumenty pochodzące spoza Unii Europejskiej powinny zostać opatrzone klauzulą apostille – w przypadku krajów będących stronami Konwencji znoszącej wymóg legalizacji zagranicznych dokumentów urzędowych sporządzonej w Hadze dnia 5 października 1961 roku albo zostać zalegalizowane przez polskiego konsula – w przypadku pozostałych krajów. 

Zstępni osoby, której przywrócono polskie obywatelstwo, mogą następnie wystąpić o potwierdzenie posiadania obywatelstwa zgodnie z procedurą opisaną już przez nas wcześniej [LINK].  

Nowe uprawnienia Państwowej Inspekcji Pracy w 2026 roku – co się zmienia i dlaczego budzi to kontrowersje

Czym zajmuje się Państwowa Inspekcja Pracy (PIP)?  

Państwowa Inspekcja Pracy jest organem nadzoru i kontroli przestrzegania prawa pracy w Polsce, w szczególności przepisów oraz zasad bezpieczeństwa i higieny pracy, a także regulacji dotyczących legalności zatrudnienia i wykonywania innej pracy zarobkowej. Stanowi ona wyspecjalizowany organ państwowy realizujący funkcję ochronną w obszarze prawa pracy, ukierunkowaną na zapewnienie poszanowania praw pracowników.  

W ostatnim czasie wokół działalności PIP pojawia się coraz więcej dyskusji, co wynika z planowanej reformy przepisów przewidującej znaczące rozszerzenie jej uprawnień kontrolnych oraz wzmocnienie jej roli w egzekwowaniu prawa pracy. 

Nowelizacja ustawy o PIP najważniejsze zmiany  

Zagadnienie uprawnień PIP jest szczególnie istotne w kontekście trwającej obecnie reformy przepisów, która przewiduje wzmocnienie kompetencji Inspekcji w zakresie egzekwowania praw pracowniczych oraz procedur odwołań i rozstrzygania sporów z pracodawcami.

Projekt nowelizacji ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy opracowany przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, przyjęty przez Radę Ministrów 17 lutego 2026 r. zakłada m.in.:  

  • skuteczniejsze narzędzia egzekwowania prawa pracy, wymianę informacji z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych i Krajową Administracją Skarbową
  • zdalne kontrole oraz zwiększenie kar za naruszenia, co ma na celu podniesienie efektywności działania inspekcji w praktyce stosunków pracy

Reforma ma być jednym z kluczowych elementów polityki rynku pracy w 2026 r., zwłaszcza w perspektywie walki z tak zwanym „śmieciowym zatrudnieniem” 

Kontrola fikcyjnego zatrudnienia nowe uprawnienia PIP  

Przypomnijmy: Państwowa Inspekcja Pracy kontroluje legalność zatrudnienia na podstawie przepisów prawa pracy oraz ustaw dotyczących rynku pracy. W ramach takich kontroli inspektorzy sprawdzają m.in., czy pracownicy nie są zatrudniani pozornie. Oznacza to, że PIP może stwierdzić, iż osoba pracująca na umowie cywilnoprawnej lub w modelu B2B wykonuje zadania typowe dla stosunku pracy. Jednak obecnie Inspekcja nie ma uprawnień, aby samodzielnie uznać taką umowę za stosunek pracy. W takich przypadkach PIP może jedynie wystąpić do sądu pracy o ustalenie istnienia stosunku pracy. Projektowana nowelizacja ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy znacząco rozszerza kompetencje organu.  

Inspektorzy będą mogli: 

  • wydawać polecenia usunięcia naruszeń związanych z umowami cywilnoprawnymi i kontraktami B2B
  • a w przypadku ich niewykonania – wydawać decyzje administracyjne stwierdzające istnienie stosunku pracy

Decyzje te będą skutkować pełnym zastosowaniem przepisów prawa pracy oraz zobowiązań podatkowych i ubezpieczeniowych. Celem zmiany jest skuteczniejsze zwalczanie obchodzenia prawa pracy oraz zapewnienie rzeczywistej ochrony osobom zatrudnionym w nieformalnych lub pozornych formach zatrudnienia. 

Jak będzie wyglądać procedura wydawania decyzji PIP?  

W przypadku stwierdzenia nieprawidłowości w formie zatrudnienia inspektor PIP będzie mógł wydać nakaz ich usunięcia. Na tym etapie pracodawca i pracownik mogą zawrzeć umowę o pracę, co zakończy sprawę lub zmienić sposób realizacji umowy cywilnoprawnej tak, aby usunąć cechy stosunku pracy. Jeśli nakaz nie zostanie wykonany, inspektor będzie mógł wydać decyzję administracyjną potwierdzającą istnienie stosunku pracy albo skierować sprawę do sądu. 

Decyzja PIP skutki i terminy odwołania 

Decyzja inspektora PIP stwierdzająca istnienie stosunku pracy będzie obowiązywać wyłącznie od dnia jej wydania. Pracodawca będzie miał 30 dni na wniesienie odwołania. Decyzja stanie się wykonalna po upływie tego terminu lub po prawomocnym orzeczeniu sądu. Projekt przewiduje też możliwość nadania decyzji natychmiastowej wykonalności na zasadach ogólnych. 

Indywidualne interpretacje Głównego Inspektora Pracy 

Nowością w projekcie jest możliwość wydawania przez Głównego Inspektora Pracy indywidualnych interpretacji klasyfikujących umowę jako umowę o pracę. Interpretacja nie będzie wiążąca dla pracodawcy, ale jej przestrzeganie zapewni mu ochronę – nie będą mogły zostać nałożone żadne sankcje administracyjne ani finansowe ani obowiązek zapłaty wyższy niż wskazany w interpretacji. Interpretacja będzie natomiast wiążąca dla organów PIP odpowiedzialnych za kontrolę danego podmiotu i może zostać zmieniona lub uchylona jedynie w przypadku zmiany stanu faktycznego. 

Spory polityczne i biznesowe kontrowersje wokół reformy PIP 

Projekt nowelizacji ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy wywołał szeroką debatę publiczną i podzielił opinię zarówno w środowiskach politycznych, jak i gospodarczych. Zwolennicy zmian, podkreślają, że rozszerzenie kompetencji PIP stanowi skuteczne narzędzie walki z patologiami rynku pracy, w szczególności z fikcyjnymi umowami i kontraktami B2B, które w praktyce pozbawiają wielu pracowników podstawowych praw, takich jak prawo do urlopu, minimalnego wynagrodzenia czy świadczeń ubezpieczeniowych.  

Przeciwnicy reformy, w tym środowiska przedsiębiorców, organizacje pracodawców oraz część członków rządu, wskazują z kolei, że nadmierne uprawnienia inspekcji mogą prowadzić do nadmiernego obciążenia firm, wzrostu kosztów zatrudnienia, ograniczenia elastycznych form pracy oraz zniechęcać do zawierania umów B2B i kontraktów freelancerskich, co w dłuższej perspektywie może wpłynąć na dynamikę rynku pracy. W odpowiedzi na te kontrowersje niektóre pierwotne propozycje, takie jak pełna natychmiastowa wykonalność decyzji inspektorów czy szeroki zakres retroaktywnych skutków prawnych, zostały ograniczone lub poddane rewizji w toku prac legislacyjnych.  

Debata ta pokazuje, że proces reformy PIP wymaga wyważenia efektywnej ochrony pracowników z potrzebami przedsiębiorców, a osiągnięcie konsensusu między interesami rynku pracy a mechanizmami nadzoru państwowego pozostaje jednym z głównych wyzwań legislacyjnych nadchodzącej reformy. 

Nowelizacja PIP  stan prac i co dalej 

11 marca 2026 r. Sejm uchwalił ustawę nowelizującą przepisy dotyczące uprawnień Państwowej Inspekcji Pracy, przy czym za jej przyjęciem głosowało 230 posłów. Już dzień później, 12 marca 2026 r., Senat rozpatrzył ustawę i przyjął ją bez wnoszenia poprawek. Następnie, 13 marca 2026 r., akt został przekazany Prezydentowi do podpisu, co oznacza zakończenie zasadniczego etapu prac parlamentarnych nad projektem. Na obecnym etapie kluczowe znaczenie ma decyzja Prezydenta – podpisanie ustawy umożliwi jej wejście w życie po publikacji w Dzienniku Ustaw, natomiast skierowanie jej do ponownego rozpatrzenia lub do kontroli konstytucyjnej mogłoby jeszcze wpłynąć na ostateczny kształt regulacji. Niezależnie od tego, praktyczne stosowanie nowych przepisów oraz ich wpływ na rynek pracy będą w najbliższym czasie przedmiotem analiz i ewentualnych dalszych inicjatyw legislacyjnych, istotnych zarówno dla pracodawców, jak i pracowników. 

Nowelizacja rozporządzenia o rejestrze fundacji rodzinnych. Krok w stronę pełnej cyfryzacji rejestru?

Rejestr fundacji rodzinnych prowadzony jest wyłącznie przez Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim. Od wejścia w życie ustawy o fundacji rodzinnej – a więc od 22 maja 2023 r. do końca 2025 r. wpisano do niego już ponad 3 tys. fundacji. Mimo tak dużej liczby spraw, rejestr, prowadzony w systemie informatycznym, nie zapewnia powszechnego, samoobsługowego dostępu online, w tym w szczególności nie jest dostępny przez stronę internetową Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim ani nie umożliwia samodzielnego uzyskiwania dokumentów z rejestru przez Internet, a informacje z rejestru udostępniane są w siedzibie sądu rejestrowego. Takie rozwiązanie znacząco utrudnia sprawne rozpoczęcie działalności fundacji rodzinnej oraz generuje inne praktyczne problemy dla fundatorów. Ministerstwo Sprawiedliwości proceduje jednak projekt istotnych zmian w obowiązującym rozporządzeniu. 

 Z jakimi problemami mierzą się fundatorzy 

Brak dostępnego elektronicznie dla każdego zainteresowanego rejestru fundacji rodzinnych powoduje, po pierwsze, istotne trudności w faktycznym rozpoczęciu działalności przez fundację rodzinną. Po rejestracji, w praktyce każda fundacja rodzinna do działania potrzebuje urzędowo poświadczonego odpisu z rejestru fundacji rodzinnych, aby wykazać swoją osobowość prawną oraz umocowanie osób ją reprezentujących wobec kontrahentów i instytucji. Dotyczy to w szczególności otwarcia rachunków bankowych przez fundację oraz dokonania wszelkich czynności notarialnych i administracyjnych. W praktyce oczekiwanie na taki odpis, po złożeniu wniosku tradycyjną pocztą, bywa długie i może trwać nawet kilka miesięcy. 

Po drugie, taki sposób prowadzenia rejestru powoduje także poważny problem, gdy dochodzi do użycia przez fundatora, zwykle nieświadomie, nazwy już „zajętej”, czyli nazwy użytej już przez inną wpisaną do rejestru fundację rodzinną. W takiej sytuacji sąd kieruje do fundatora wezwanie do usunięcia braków, zazwyczaj w terminie 7 dni – poprzez zmianę nazwy fundacji na inną, co w praktyce oznacza konieczność zmiany nazwy zarówno w statucie fundacji rodzinnej, jak i w akcie założycielskim na koszt fundatora. Niewykonanie takiego wezwania, w praktyce sądu rejestrowego, bywa zastrzegane pod rygorem oddalenia wniosku, a więc pod rygorem zamknięcia drogi do rejestracji fundacji w danym kształcie. Obecnie weryfikacja, czy wybrana nazwa jest oryginalna, zasadniczo możliwa jest tylko poprzez osobistą wizytę w Sądzie Okręgowym w Piotrkowie Trybunalskim i przeglądanie informacji z rejestru na miejscu, pod nadzorem pracownika sądu. 

Planowane zmiany w rozporządzeniu – na co może liczyć fundator? 

Pod koniec 2025 r. zaprezentowano projekt rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości zmieniającego rozporządzenie w sprawie rejestru fundacji rodzinnych (nr wykazu prac B883). Nowelizacja zakłada, między innymi, zmiany w sposobie pozyskiwania dokumentów i informacji z rejestru uregulowanym w rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości z dnia 18 maja 2023 r. w sprawie rejestru fundacji rodzinnych. Projekt przewiduje udostępnianie na stronie sądu rejestrowego informacji z rejestru, które będą mogły być samodzielnie pobierane w formie wydruku komputerowego odpowiadającego treści odpisu albo zaświadczenia. Projekt przewiduje też możliwość uzyskiwania odpisów i zaświadczeń z rejestru w postaci elektronicznej na wniosek przesłany na adres poczty elektronicznej sądu rejestrowego, opatrzony podpisem kwalifikowanym, zaufanym albo osobistym wraz z dowodem uiszczenia opłaty kancelaryjnej. 

Ogólny kierunek prac legislacyjnych prowadzonych obecnie przez Ministerstwo Sprawiedliwości odpowiada więc na wiele z dotychczasowych problemów, jakie pojawiły się przy prowadzeniu rejestru fundacji rodzinnych przez Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim. Jednakże, nawet jeśli te prace legislacyjne zostaną pomyślnie ukończone, zmiany będą miały ograniczony zakres i wciąż daleko będzie do realizacji – wielokrotnie zgłaszanego przez środowisko fundatorów i prawników – postulatu pełnej cyfryzacji rejestru dla fundacji rodzinnych, na wzór o wiele sprawniej działającego systemu teleinformatycznego Krajowego Rejestru Sądowego. 

Co więcej, proponowane rozwiązania nie przewidują, aby samodzielnie pobierany na stronie internetowej Sądu Okręgowego wydruk odpisu z rejestru fundacji rodzinnych był zrównany co do mocy z dokumentem urzędowym. A to istotnie odróżniać będzie ten system od Krajowego Rejestru Sądowego, gdzie samodzielnie pobrane z wyszukiwarki na stronie internetowej tego rejestru wydruki komputerowe mają moc zrównaną z dokumentami urzędowymi wydawanymi na wniosek przez Centralną Informację KRS. 

Wnioski dla fundatorów 

Podsumowując, osobom zainteresowanym założeniem fundacji rodzinnej pozostaje dziś uzbroić się w cierpliwość i dołożyć szczególnych starań na etapie jej zakładania i rozpoczynania działalności. Można też powierzyć cały proces wyspecjalizowanym podmiotom, które znając aktualną praktykę sądową, są w stanie bezpiecznie przeprowadzić fundację rodzinną przez całe postępowanie rejestrowe, a następnie wesprzeć jej dalsze prawidłowe funkcjonowanie. 

Wniosek o wpis fundacji rodzinnej do rejestru w praktyce. Najczęstsze błędy formalne i ich konsekwencje

Po niemal trzech latach funkcjonowania fundacji rodzinnych w Polsce coraz wyraźniej widać trudności, z jakimi fundatorzy mierzą się już na etapie wpisu fundacji rodzinnej do rejestru. Praktyka Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim pokazuje, że organ ten przyjmuje szeroki katalog obowiązkowych elementów formalnych dla wniosków rejestracyjnych. Często jest on szerszy niż wynika to z literalnej treści ustawy z dnia 26 stycznia 2023 r. o fundacji rodzinnej, wprowadzającej tę instytucję do polskiego porządku prawnego.

Konsekwencje zwrotu wniosku mogą być poważne dla sytuacji prawnej fundacji rodzinnej. Zwrócony wniosek nie wywołuje skutków prawnych, jakie ustawa wiąże z prawidłowym wniesieniem pisma (art. 130 § 2 k.p.c.). Jeżeli zatem w toku sprawy zakończonej takim zwrotem upłynął sześciomiesięczny termin z art. 85 ustawy o fundacji rodzinnej – a postępowania rejestrowe przed tym sądem trwają średnio co najmniej kilka miesięcy – droga do zarejestrowania danej fundacji rodzinnej zostaje zamknięta. Ponowne wniesienie wniosku prowadzić będzie do jego oddalenia. W konsekwencji zwrot wniosku z powodów formalnych niekiedy przesądza nie tylko o opóźnieniu rejestracji i rozpoczęcia działalności przez fundację, lecz nawet o utracie realnej możliwości wpisu danej fundacji rodzinnej do rejestru oraz o jej rozwiązaniu z mocy prawa.

Nieoczywiste błędy formalne

Najczęściej wskazywane przez sąd rejestrowy braki mają pozornie techniczny charakter: brak opłaty, braki w pełnomocnictwie, brak zaświadczeń o niekaralności członków organów, brak oświadczeń o zgodzie na pełnienie funkcji, brak podpisów albo brak wymaganych dokumentów w oryginale bądź w formie uwierzytelnionej. W praktyce jednak te ogólne kategorie mogą kryć nieoczywiste pułapki dla fundatorów.

Po pierwsze, sąd przywiązuje dużą wagę do formy dokumentów i prezentuje odmienne podejście do rozumienia „oryginałów” oraz do sposobu poświadczania odpisów, niż wynika to z praktyki znanej wnioskodawcom np. z postępowań rejestrowych prowadzonych przez KRS. W szczególności w wielu sprawach akcentowana była konieczność przedłożenia osobnych, własnoręcznie podpisanych oświadczeń członków organów fundacji o zgodzie na pełnienie funkcji, zgodnie z obsadą wynikającą ze statutu. Dotyczy to także fundacji rodzinnych, w których zgodnie ze statutem beneficjentami mają być osoby małoletnie, ponieważ wówczas oczekiwane są również oświadczenia przedstawicieli ustawowych. Wyjątkiem pozostają zaświadczenia o niekaralności, co do których sąd akceptuje ich złożenie w postaci dokumentów elektronicznych, ale wyłącznie w jednym, ściśle określonym formacie (.xml). Wprawdzie możliwe jest złożenie, zamiast oryginałów, uwierzytelnionych kopii takich oświadczeń, jednak sąd rejestrowy konsekwentnie przyjmuje również, że w postępowaniu o wpis fundacji rodzinnej pełnomocnik procesowy nie może poświadczać odpisów dokumentów za zgodność z oryginałem (ponieważ nie znajduje w tym postępowaniu odpowiedniego zastosowania art. 129 § 2-4 k.p.c.).

Po drugie, sąd rejestrowy przyjmuje szerokie podejście do tego, co w praktyce powinno znaleźć się w komplecie dokumentów. Przykładowo, w odniesieniu do spisu mienia wnoszonego do fundacji rodzinnej na pokrycie funduszu założycielskiego przepisy nie przewidują, aby stanowił on obligatoryjny element zgłoszenia fundacji rodzinnej, ale w praktyce brak załączenia spisu mienia najczęściej powoduje wezwanie do uzupełnienia wniosku – pod rygorem jego zwrotu z powodu braków formalnych.

Po trzecie, problemy może wywołać nawet sama nazwa fundacji. W kilku sprawach sąd wzywał do jej zmiany z powodu wcześniejszego użycia identycznej nazwy przez innego fundatora, o czym składający wniosek kolejny fundator może po prostu nie wiedzieć. Takiej sytuacji można byłoby uniknąć, gdyby fundatorzy mieli powszechny i szybki dostęp do danych rejestrowych online. Na tę chwilę udostępnianie informacji z rejestru fundacji rodzinnych następuje jednak jedynie w siedzibie sądu rejestrowego.

Wreszcie, istotny z punktu widzenia spełnienia wymogów formalnych jest także odpowiedni sposób udokumentowania pokrycia funduszu założycielskiego rejestrowanej fundacji. Jeżeli fundator wnosi wyłącznie środki pieniężne, ryzyk formalnych jest mniej. Gdy jednak w grę wchodzą składniki majątkowe inne niż pieniądz, np. udziały, akcje albo nieruchomości, sąd w praktyce oczekuje wykazania, że przeniesienie mienia na fundację było skuteczne. Z kolei, gdy majątek może być objęty wspólnością majątkową małżeńską, sąd oczekuje również udokumentowania kwestii zgody małżonka.

Wniosek musi być kompletny – i złożony jak najszybciej

Podsumowując – poza sporządzeniem statutu, który w sposób prawidłowy reguluje działanie wszystkich organów fundacji – równie istotne dla fundatorów powinno być dopilnowanie, aby wniosek o wpis składany do rejestru był kompletny i w pełni zgodny z oczekiwaniami wynikającymi z aktualnej praktyki sądowej. Ponadto, z rygoryzmu sądu rejestrowego wynika, że w praktyce najbezpieczniejsze będzie skierowanie go do sądu niezwłocznie po sporządzeniu statutu i aktu założycielskiego. W razie ewentualnego zwrotu wniosku możliwe będzie wówczas ponowne jego złożenie przed upływem sześciomiesięcznego terminu z art. 85 ustawy o fundacji rodzinnej.

Fundacja rodzinna z założenia ma służyć stabilności i porządkowi w sprawach majątkowych rodziny. Warto, aby ten porządek zaczął się już na etapie rejestracji.  Pozornie drobne braki formalne mogą zadecydować o tym, czy fundacja powstanie w planowanym czasie, czy też utknie w proceduralnym labiryncie.

Zasiedzenie służebności przesyłu a wyrok Trybunału Konstytucyjnego – co oznacza dla właścicieli gruntów?

Zasiedzenie służebności przesyłu – znaczenie wyroku Trybunału Konstytucyjnego

2 grudnia 2025 r. Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok w sprawie P 10/16, który może istotnie wpłynąć na sytuację właścicieli nieruchomości obciążonych urządzeniami przesyłowymi, takimi jak słupy energetyczne lub linie telekomunikacyjne.

Trybunał uznał za niezgodne z Konstytucją takie rozumienie przepisów Kodeksu cywilnego (art. 292 w zw. z art. 285 § 1 i 2), które dopuszczało możliwość nabycia – przed 3 sierpnia 2008 r. – w drodze zasiedzenia służebności gruntowej odpowiadającej treścią służebności przesyłu przez przedsiębiorcę przesyłowego lub Skarb Państwa. Oznacza to wykluczenie możliwości zasiedzenia prawa odpowiadającego dzisiejszej służebności przesyłu przed datą wejścia w życie przepisów ją regulujących.

Rozstrzygnięcie TK – bez wątpienia bardzo korzystne dla właścicieli nieruchomości obciążonych urządzeniami przesyłowymi – znacznie zwiększa szanse właścicieli tych gruntów w sporach z przedsiębiorcami przesyłowymi. Ma ono szczególne znaczenie w sprawach, w których przedsiębiorcy powołują się na zasiedzenie służebności przesyłu albo na zasiedzenie służebności gruntowej o treści odpowiadającej służebności przesyłu.

Zasiedzenie służebności przesyłu a linie energetyczne na nieruchomości

Urządzenia przesyłowe na nieruchomości mogą być źródłem sporów o służebność przesyłu i wynagrodzenie dla właściciela gruntu.

Jakie działania może obecnie podjąć właściciel nieruchomości obciążonej urządzeniami przesyłowymi?

Przede wszystkim, właściciele nieruchomości, którzy w przeszłości toczyli z przedsiębiorcami przesyłowymi spory dot. rozmieszczonych na ich gruntach urządzeń przesyłowych (przede wszystkim spory o zasiedzenie i o wynagrodzenie za korzystanie z nieruchomości) mogą wnieść do sądu, który wydał zaskarżone orzeczenie, skargę o wznowienie postępowania.

Mowa tu co do zasady o postępowaniach, w których prawomocny wyrok został wydany maksymalnie 10 lat temu. Właściciele powinni się jednak spieszyć – termin na wniesienie takiej skargi wynosi 3 miesiące od dnia wejścia w życie wyroku TK, a ten wchodzi w życie z chwilą jego ogłoszenia. W kontekście omawianego wyroku P 10/16 ostatnim dniem na wniesienie takiej skargi jest 2 marca 2026 r.

Ponadto, wyrok TK potencjalnie zwiększa też szansę powodzenia w sporze o wynagrodzenie za korzystanie z nieruchomości. W sytuacji, gdy nie doszło jeszcze do zasiedzenia służebności gruntowej o treści służebności przesyłu, właściciel nieruchomości może wystąpić przeciwko przedsiębiorcy przesyłowemu do sądu z powództwem o wynagrodzenie za korzystanie z tej części należącej do niego nieruchomości, która zajęta jest przez urządzenia przesyłowe (co do zasady za okres maksymalnie 6 lat wstecz).

Dalej, właściciel nieruchomości może żądać od przedsiębiorcy przesyłowego ustanowienia za wynagrodzeniem służebności przesyłu na jego nieruchomości – poprzez zawarcie umowy lub na drodze sądowej. Prawo służebności przesyłu powinno bowiem opierać się na odpowiedniej podstawie prawnej, a nie wyłącznie na faktycznym korzystaniu z gruntu przez przedsiębiorcę przesyłowego.

Wyrok TK daje właścicielom nieruchomości również dodatkowy, silny argument w wytoczonych przez przedsiębiorców przesyłowych sprawach o zasiedzenie służebności gruntowej o treści służebności przesyłu.

Umów się na konsultację

Zasiedzenie służebności przesyłu – potencjalne problemy związane z wyrokiem TK

Mimo jednak, że wyrok TK P 10/16 jest bardzo korzystny dla właścicieli nieruchomości, wbrew pozorom może nie przesądzać ostatecznie kwestii możliwości zasiedzenia służebności gruntowej o treści służebności przesyłu przed 3 sierpnia 2008 r.

Przede wszystkim, pewne wątpliwości budzi to, czy Trybunał Konstytucyjny w ogóle miał kompetencję do wydania analizowanego rozstrzygnięcia. Jest ono bowiem tzw. wyrokiem interpretacyjnym, czyli orzeczeniem, w którym Trybunał stwierdza niezgodność z Konstytucją nie samego przepisu, lecz znaczenia nadanego temu przepisowi przez stosujący prawo organ (w wyroku P 10/16: przepisy „rozumiane w ten sposób, że…”). Mimo że Trybunał Konstytucyjny w wielu swoich orzeczeniach jednoznacznie wskazywał, że jest kompetentny do wydawania takich wyroków, to jednak z tym stanowiskiem nie zgadza się część przedstawicieli nauki prawa.

Ponadto, wątpliwości wywołuje też okoliczność, czy wyrok Trybunału Konstytucyjnego nieopublikowany w Dzienniku Ustaw lub Monitorze Polskim może wywrzeć skutki prawne. Od grudnia 2024 r. Rada Ministrów zaprzestała bowiem publikowania wszelkich orzeczeń wydawanych przez TK. W ocenie samego Trybunału Konstytucyjnego fakt opublikowania wyroku przez rząd nie ma znaczenia dla jego skuteczności prawnej, ponieważ ten zgodnie z Konstytucją wchodzi w życie z dniem jego ogłoszenia.

Wreszcie, argumentem dla sądów przemawiającym za nieuznaniem wyroku TK w sprawie służebności przesyłu może być też sporny w dalszym ciągu status TK i zasiadających w jego składzie sędziów, w szczególności w kontekście wypowiedzi TSUE nt. polskiego Trybunału Konstytucyjnego.

Zasiedzenie służebności przesyłu wyrok Trybunału Konstytucyjnego

fot. trybunal.gov.pl / Wyrok TK P 10/16 może mieć istotne znaczenie dla właścicieli nieruchomości obciążonych urządzeniami przesyłowymi.

Przyszłość spraw dotyczących zasiedzenia służebności gruntowej o treści służebności przesyłu

Z uwagi na powyższe wątpliwości, los spraw dotyczących służebności gruntowych o treści służebności przesyłu – mimo wydanego przez TK wyroku w sprawie P 10/16 – wcale nie jest taki oczywisty. Zdarzały się bowiem w przeszłości przypadki, że sądy powszechne odmawiały zastosowania orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, powołując się na wadliwość składu TK wydającego dane rozstrzygnięcie.

Wydaje się, że problem możliwości zasiedzenia służebności gruntowej o treści służebności przesyłu mógł ostatecznie rozstrzygnąć Sąd Najwyższy. Składowi siedmiu sędziów przedstawione zostało bowiem w lutym 2025 r. zagadnienie prawne dotyczące możliwości nabycia w drodze zasiedzenia służebności gruntowej o treści służebności przesyłu przed dniem 3 sierpnia 2008 r. Mimo że teoretycznie uchwały SN (nawet te wydawane w składzie siedmiu sędziów) nie wiążą z mocy prawa sądów powszechnych, to prawdopodobnie większość sądów powszechnych orzekałyby zgodnie z poglądem zaprezentowanym w uchwale SN.

W najbliższym czasie Sąd Najwyższy nie rozstrzygnie jednak wątpliwości związanych z kwestią możliwości zasiedzenia służebności gruntowej o treści służebności przesyłu. Postępowanie dot. zagadnienia prawnego przedstawionego w lutym 2025 r., toczące się pod sygn. III CZP 9/25, zostało w grudniu 2025 r. umorzone.

Na to, jak w praktyce będzie wyglądać stosowanie przez sądy wyroku TK P 10/16 i czy rzeczywiście właściciele nieruchomości będą wygrywać spory przeciwko przedsiębiorcom przesyłowym, przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać. Pierwsze rozstrzygnięcia w sprawach ze skargi o wznowienie postępowania powinny zapaść w najbliższych miesiącach.

Podsumowanie – służebność przesyłu, wyrok TK i prawa właścicieli gruntów

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie P 10/16 może mieć istotne znaczenie dla właścicieli nieruchomości, na których znajdują się urządzenia przesyłowe. W szczególności wzmacnia on argumentację właścicieli w sporach dotyczących tego, czy przed 3 sierpnia 2008 r. możliwe było zasiedzenie służebności przesyłu albo służebności gruntowej odpowiadającej jej treścią.

Nie oznacza to jednak, że każda sprawa dotycząca służebności przesyłu zostanie automatycznie rozstrzygnięta na korzyść właściciela gruntu. Znaczenie będą miały okoliczności konkretnej sprawy, treść wcześniejszych orzeczeń, ewentualne terminy procesowe oraz to, jak sądy powszechne będą stosowały wyrok Trybunału Konstytucyjnego w praktyce.

Potwierdzenie obywatelstwa polskiego – kto może się o nie ubiegać i jak wygląda procedura?

Burzliwa historia Polski powodowała, że na przestrzeni lat wielu jej obywateli decydowało się na emigrację, w tym do Stanów Zjednoczonych czy państw Ameryki Południowej. Emigracja, a nawet uzyskanie obywatelstwa innego kraju, nie zawsze jednak oznaczała utratę obywatelstwa polskiego. Obecnie, potomkowie Polaków, którzy wyemigrowali w okresie międzywojennym albo po zakończeniu II Wojny Światowej, coraz częściej poszukują informacji o swoich korzeniach. Niejednokrotnie okazuje się, że pomimo urodzenia za granicą, na gruncie prawa polskiego nadal mogą być obywatelami polskimi. W takich sytuacjach możliwe jest przeprowadzenie postępowania o potwierdzenie posiadania polskiego obywatelstwa, a w przypadku jego potwierdzenia, uzyskanie przez te osoby polskiego paszportu.

1. Nabycie obywatelstwa polskiego

Podstawą nabycia obywatelstwa polskiego, co do zasady, jest ius sanguinis (prawo krwi). Tak jest obecnie, ale tak też stanowiły wcześniejsze ustawy o polskim obywatelstwie, począwszy od ustawy z 1920 r. Znaczenie ma zatem obywatelstwo rodziców dziecka, nie zaś miejsce jego urodzenia. W konsekwencji, osoby urodzone za granicą, np. na terytorium Stanów Zjednoczonych, których rodzice (albo przynajmniej jeden z rodziców) byli Polakami, mogą posiadać obywatelstwo polskie.

Podstawowe znaczenie mają tu: data urodzenia przodków (wstępnych), którzy wyjechali z Polski, data nabycia przez nich obywatelstwa innego państwa (naturalizacji) oraz daty urodzenia ich potomków. W oparciu o przepisy obowiązujące w poszczególnych okresach można kolejno ustalić, czy członkowie rodziny, którzy wyemigrowali, posiadali polskie obywatelstwo, czy nie utracili go poprzez nabycie obywatelstwa obcego oraz czy polskie obywatelstwo nabyły ich dzieci (chodzi m. in. o zależność po którym z rodziców dziecko nabywa obywatelstwo, czy konieczne było posiadanie obywatelstwa polskiego przez oboje rodziców). Okoliczności te powinny zostać indywidualnie zbadane dla każdej ze spraw.

2. Nabycie obywatelstwa państwa obcego a utrata obywatelstwa polskiego 

W przypadku, gdy przodkowie, czyli wstępni, nabyli obywatelstwo państwa obcego po wejściu w życie ustawy o obywatelstwie polskim z dnia 8 stycznia 1951 r., a więc po dniu 19 stycznia 1951 r., pozostaje to bez znaczenia dla posiadania przez nich obywatelstwa polskiego.

Zgodnie z art. 11 ust. 1 ww. ustawy, obywatel polski mógł co do zasady nabyć obywatelstwo obce jedynie po uzyskaniu zezwolenia odpowiedniego organu na zmianę obywatelstwa. Zgodę taką wydawała, na podstawie art. 13 ust. 1 przedmiotowej ustawy, Rada Państwa. W razie niezłożenia wniosku o wydanie zezwolenia lub nieudzielenia wymaganej zgody, nie dochodziło do utraty obywatelstwa polskiego. W praktyce sytuacja powyższego rodzaju, tj. niewystępowania o zgodę na zmianę obywatelstwa, miała charakter powszechny.

W takim wypadku zstępni takiej osoby, na podstawie art. 55 ustawy z dnia 2 kwietnia 2009 r. o obywatelstwie polskim, mogą wystąpić z wnioskiem o potwierdzenie posiadania obywatelstwa polskiego, które na podstawie prawa krwi wywodzą od swych wstępnych (lub w pewnych przypadkach od swego wstępnego).

Oczywiście, możliwym jest, że do nabycia obywatelstwa państwa obcego doszło przed ww. datą, a więc gdy obowiązywała ustawa o obywatelstwie Państwa Polskiego z dnia 20 stycznia 1920 r. Zgodnie z art. 11 pkt 1 tej ustawy, nabycie obywatelstwa państwa obcego prowadziło do utraty obywatelstwa polskiego. Od tego negatywnego skutku można się jednak uchylić, żądając przywrócenia obywatelstwa polskiego – o czym szczerzej napiszemy w jednym z kolejnych wpisów.

3. Kwestie formalne

Postępowanie w sprawie potwierdzenia posiadania obywatelstwa polskiego prowadzone jest przed wojewodą właściwym ze względu na miejsce zamieszkania (lub ostatnie miejsce zamieszkania) na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, w razie braku takiego miejsca, a więc gdy osoba poszukująca potwierdzenia posiadania obywatelstwa polskiego nigdy nie zamieszkiwała na terytorium Polski, przed Wojewodą Mazowieckim.

Wniosek w sprawie potwierdzenia posiadania obywatelstwa polskiego składa się na urzędowym formularzu. Opłata skarbowa od wniosku to 277 złotych. Wniosek można złożyć też przez pełnomocnika, w tym adwokata albo radcę prawnego.

Dokumenty, które należy załączyć do wniosku, powinny wskazywać na posiadanie przez wstępnych wnioskodawcy obywatelstwa polskiego. Dokumentów tych, jeśli nie znajdują się one w posiadaniu wnioskodawcy, można poszukiwać w archiwach państwowych.

Do archiwów, właściwych ze względu na pochodzenie rodziny, należy złożyć wnioski o przeprowadzenie poszukiwania dokumentów potwierdzających posiadanie przez wstępnych obywatelstwa polskiego, np. poszukiwanie polskich dokumentów tożsamości, wpisów w księgach ludności. Przy składaniu takich wniosków również można skorzystać z pomocy profesjonalnego pełnomocnika.

Ponadto, do wniosku należy dołączyć kopię aktualnego paszportu, kopię aktów stanu cywilnego wnioskodawcy oraz oświadczenie wnioskodawcy, co do rozbieżności w danych osobowych, jeśli takowe występują w dokumentacji.

Jeżeli wojewoda nie przychyli się do wniosku i odmówi potwierdzenia posiadania polskiego obywatelstwa, jego decyzję można zaskarżyć do sądu administracyjnego.

Scroll to top