Blog

Nowelizacja rozporządzenia o rejestrze fundacji rodzinnych. Krok w stronę pełnej cyfryzacji rejestru?

Rejestr fundacji rodzinnych prowadzony jest wyłącznie przez Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim. Od wejścia w życie ustawy o fundacji rodzinnej – a więc od 22 maja 2023 r. do końca 2025 r. wpisano do niego już ponad 3 tys. fundacji. Mimo tak dużej liczby spraw, rejestr, prowadzony w systemie informatycznym, nie zapewnia powszechnego, samoobsługowego dostępu online, w tym w szczególności nie jest dostępny przez stronę internetową Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim ani nie umożliwia samodzielnego uzyskiwania dokumentów z rejestru przez Internet, a informacje z rejestru udostępniane są w siedzibie sądu rejestrowego. Takie rozwiązanie znacząco utrudnia sprawne rozpoczęcie działalności fundacji rodzinnej oraz generuje inne praktyczne problemy dla fundatorów. Ministerstwo Sprawiedliwości proceduje jednak projekt istotnych zmian w obowiązującym rozporządzeniu. 

 Z jakimi problemami mierzą się fundatorzy 

Brak dostępnego elektronicznie dla każdego zainteresowanego rejestru fundacji rodzinnych powoduje, po pierwsze, istotne trudności w faktycznym rozpoczęciu działalności przez fundację rodzinną. Po rejestracji, w praktyce każda fundacja rodzinna do działania potrzebuje urzędowo poświadczonego odpisu z rejestru fundacji rodzinnych, aby wykazać swoją osobowość prawną oraz umocowanie osób ją reprezentujących wobec kontrahentów i instytucji. Dotyczy to w szczególności otwarcia rachunków bankowych przez fundację oraz dokonania wszelkich czynności notarialnych i administracyjnych. W praktyce oczekiwanie na taki odpis, po złożeniu wniosku tradycyjną pocztą, bywa długie i może trwać nawet kilka miesięcy. 

Po drugie, taki sposób prowadzenia rejestru powoduje także poważny problem, gdy dochodzi do użycia przez fundatora, zwykle nieświadomie, nazwy już „zajętej”, czyli nazwy użytej już przez inną wpisaną do rejestru fundację rodzinną. W takiej sytuacji sąd kieruje do fundatora wezwanie do usunięcia braków, zazwyczaj w terminie 7 dni – poprzez zmianę nazwy fundacji na inną, co w praktyce oznacza konieczność zmiany nazwy zarówno w statucie fundacji rodzinnej, jak i w akcie założycielskim na koszt fundatora. Niewykonanie takiego wezwania, w praktyce sądu rejestrowego, bywa zastrzegane pod rygorem oddalenia wniosku, a więc pod rygorem zamknięcia drogi do rejestracji fundacji w danym kształcie. Obecnie weryfikacja, czy wybrana nazwa jest oryginalna, zasadniczo możliwa jest tylko poprzez osobistą wizytę w Sądzie Okręgowym w Piotrkowie Trybunalskim i przeglądanie informacji z rejestru na miejscu, pod nadzorem pracownika sądu. 

Planowane zmiany w rozporządzeniu – na co może liczyć fundator? 

Pod koniec 2025 r. zaprezentowano projekt rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości zmieniającego rozporządzenie w sprawie rejestru fundacji rodzinnych (nr wykazu prac B883). Nowelizacja zakłada, między innymi, zmiany w sposobie pozyskiwania dokumentów i informacji z rejestru uregulowanym w rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości z dnia 18 maja 2023 r. w sprawie rejestru fundacji rodzinnych. Projekt przewiduje udostępnianie na stronie sądu rejestrowego informacji z rejestru, które będą mogły być samodzielnie pobierane w formie wydruku komputerowego odpowiadającego treści odpisu albo zaświadczenia. Projekt przewiduje też możliwość uzyskiwania odpisów i zaświadczeń z rejestru w postaci elektronicznej na wniosek przesłany na adres poczty elektronicznej sądu rejestrowego, opatrzony podpisem kwalifikowanym, zaufanym albo osobistym wraz z dowodem uiszczenia opłaty kancelaryjnej. 

Ogólny kierunek prac legislacyjnych prowadzonych obecnie przez Ministerstwo Sprawiedliwości odpowiada więc na wiele z dotychczasowych problemów, jakie pojawiły się przy prowadzeniu rejestru fundacji rodzinnych przez Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim. Jednakże, nawet jeśli te prace legislacyjne zostaną pomyślnie ukończone, zmiany będą miały ograniczony zakres i wciąż daleko będzie do realizacji – wielokrotnie zgłaszanego przez środowisko fundatorów i prawników – postulatu pełnej cyfryzacji rejestru dla fundacji rodzinnych, na wzór o wiele sprawniej działającego systemu teleinformatycznego Krajowego Rejestru Sądowego. 

Co więcej, proponowane rozwiązania nie przewidują, aby samodzielnie pobierany na stronie internetowej Sądu Okręgowego wydruk odpisu z rejestru fundacji rodzinnych był zrównany co do mocy z dokumentem urzędowym. A to istotnie odróżniać będzie ten system od Krajowego Rejestru Sądowego, gdzie samodzielnie pobrane z wyszukiwarki na stronie internetowej tego rejestru wydruki komputerowe mają moc zrównaną z dokumentami urzędowymi wydawanymi na wniosek przez Centralną Informację KRS. 

Wnioski dla fundatorów 

Podsumowując, osobom zainteresowanym założeniem fundacji rodzinnej pozostaje dziś uzbroić się w cierpliwość i dołożyć szczególnych starań na etapie jej zakładania i rozpoczynania działalności. Można też powierzyć cały proces wyspecjalizowanym podmiotom, które znając aktualną praktykę sądową, są w stanie bezpiecznie przeprowadzić fundację rodzinną przez całe postępowanie rejestrowe, a następnie wesprzeć jej dalsze prawidłowe funkcjonowanie. 

Wniosek o wpis fundacji rodzinnej do rejestru w praktyce. Najczęstsze błędy formalne i ich konsekwencje

Po niemal trzech latach funkcjonowania fundacji rodzinnych w Polsce coraz wyraźniej widać trudności, z jakimi fundatorzy mierzą się już na etapie wpisu fundacji rodzinnej do rejestru. Praktyka Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim pokazuje, że organ ten przyjmuje szeroki katalog obowiązkowych elementów formalnych dla wniosków rejestracyjnych. Często jest on szerszy niż wynika to z literalnej treści ustawy z dnia 26 stycznia 2023 r. o fundacji rodzinnej, wprowadzającej tę instytucję do polskiego porządku prawnego.

Konsekwencje zwrotu wniosku mogą być poważne dla sytuacji prawnej fundacji rodzinnej. Zwrócony wniosek nie wywołuje skutków prawnych, jakie ustawa wiąże z prawidłowym wniesieniem pisma (art. 130 § 2 k.p.c.). Jeżeli zatem w toku sprawy zakończonej takim zwrotem upłynął sześciomiesięczny termin z art. 85 ustawy o fundacji rodzinnej – a postępowania rejestrowe przed tym sądem trwają średnio co najmniej kilka miesięcy – droga do zarejestrowania danej fundacji rodzinnej zostaje zamknięta. Ponowne wniesienie wniosku prowadzić będzie do jego oddalenia. W konsekwencji zwrot wniosku z powodów formalnych niekiedy przesądza nie tylko o opóźnieniu rejestracji i rozpoczęcia działalności przez fundację, lecz nawet o utracie realnej możliwości wpisu danej fundacji rodzinnej do rejestru oraz o jej rozwiązaniu z mocy prawa.

Nieoczywiste błędy formalne

Najczęściej wskazywane przez sąd rejestrowy braki mają pozornie techniczny charakter: brak opłaty, braki w pełnomocnictwie, brak zaświadczeń o niekaralności członków organów, brak oświadczeń o zgodzie na pełnienie funkcji, brak podpisów albo brak wymaganych dokumentów w oryginale bądź w formie uwierzytelnionej. W praktyce jednak te ogólne kategorie mogą kryć nieoczywiste pułapki dla fundatorów.

Po pierwsze, sąd przywiązuje dużą wagę do formy dokumentów i prezentuje odmienne podejście do rozumienia „oryginałów” oraz do sposobu poświadczania odpisów, niż wynika to z praktyki znanej wnioskodawcom np. z postępowań rejestrowych prowadzonych przez KRS. W szczególności w wielu sprawach akcentowana była konieczność przedłożenia osobnych, własnoręcznie podpisanych oświadczeń członków organów fundacji o zgodzie na pełnienie funkcji, zgodnie z obsadą wynikającą ze statutu. Dotyczy to także fundacji rodzinnych, w których zgodnie ze statutem beneficjentami mają być osoby małoletnie, ponieważ wówczas oczekiwane są również oświadczenia przedstawicieli ustawowych. Wyjątkiem pozostają zaświadczenia o niekaralności, co do których sąd akceptuje ich złożenie w postaci dokumentów elektronicznych, ale wyłącznie w jednym, ściśle określonym formacie (.xml). Wprawdzie możliwe jest złożenie, zamiast oryginałów, uwierzytelnionych kopii takich oświadczeń, jednak sąd rejestrowy konsekwentnie przyjmuje również, że w postępowaniu o wpis fundacji rodzinnej pełnomocnik procesowy nie może poświadczać odpisów dokumentów za zgodność z oryginałem (ponieważ nie znajduje w tym postępowaniu odpowiedniego zastosowania art. 129 § 2-4 k.p.c.).

Po drugie, sąd rejestrowy przyjmuje szerokie podejście do tego, co w praktyce powinno znaleźć się w komplecie dokumentów. Przykładowo, w odniesieniu do spisu mienia wnoszonego do fundacji rodzinnej na pokrycie funduszu założycielskiego przepisy nie przewidują, aby stanowił on obligatoryjny element zgłoszenia fundacji rodzinnej, ale w praktyce brak załączenia spisu mienia najczęściej powoduje wezwanie do uzupełnienia wniosku – pod rygorem jego zwrotu z powodu braków formalnych.

Po trzecie, problemy może wywołać nawet sama nazwa fundacji. W kilku sprawach sąd wzywał do jej zmiany z powodu wcześniejszego użycia identycznej nazwy przez innego fundatora, o czym składający wniosek kolejny fundator może po prostu nie wiedzieć. Takiej sytuacji można byłoby uniknąć, gdyby fundatorzy mieli powszechny i szybki dostęp do danych rejestrowych online. Na tę chwilę udostępnianie informacji z rejestru fundacji rodzinnych następuje jednak jedynie w siedzibie sądu rejestrowego.

Wreszcie, istotny z punktu widzenia spełnienia wymogów formalnych jest także odpowiedni sposób udokumentowania pokrycia funduszu założycielskiego rejestrowanej fundacji. Jeżeli fundator wnosi wyłącznie środki pieniężne, ryzyk formalnych jest mniej. Gdy jednak w grę wchodzą składniki majątkowe inne niż pieniądz, np. udziały, akcje albo nieruchomości, sąd w praktyce oczekuje wykazania, że przeniesienie mienia na fundację było skuteczne. Z kolei, gdy majątek może być objęty wspólnością majątkową małżeńską, sąd oczekuje również udokumentowania kwestii zgody małżonka.

Wniosek musi być kompletny – i złożony jak najszybciej

Podsumowując – poza sporządzeniem statutu, który w sposób prawidłowy reguluje działanie wszystkich organów fundacji – równie istotne dla fundatorów powinno być dopilnowanie, aby wniosek o wpis składany do rejestru był kompletny i w pełni zgodny z oczekiwaniami wynikającymi z aktualnej praktyki sądowej. Ponadto, z rygoryzmu sądu rejestrowego wynika, że w praktyce najbezpieczniejsze będzie skierowanie go do sądu niezwłocznie po sporządzeniu statutu i aktu założycielskiego. W razie ewentualnego zwrotu wniosku możliwe będzie wówczas ponowne jego złożenie przed upływem sześciomiesięcznego terminu z art. 85 ustawy o fundacji rodzinnej.

Fundacja rodzinna z założenia ma służyć stabilności i porządkowi w sprawach majątkowych rodziny. Warto, aby ten porządek zaczął się już na etapie rejestracji.  Pozornie drobne braki formalne mogą zadecydować o tym, czy fundacja powstanie w planowanym czasie, czy też utknie w proceduralnym labiryncie.

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego ws. zasiedzenia służebności przesyłu – co oznacza dla właścicieli gruntów?

2 grudnia 2025 r. Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok w sprawie P 10/16, który może istotnie wpłynąć na sytuację właścicieli nieruchomości obciążonych urządzeniami przesyłowymi, takimi jak słupy energetyczne lub linie telekomunikacyjne.

Trybunał uznał za niezgodne z Konstytucją takie rozumienie przepisów Kodeksu cywilnego (art. 292 w zw. z art. 285 § 1 i 2), które dopuszczało możliwość nabycia – przed 3 sierpnia 2008 r. – w drodze zasiedzenia służebności gruntowej odpowiadającej treścią służebności przesyłu przez przedsiębiorcę przesyłowego lub Skarb Państwa. Oznacza to wykluczenie możliwości zasiedzenia prawa odpowiadającego dzisiejszej służebności przesyłu przed datą wejścia w życie przepisów ją regulujących.

Rozstrzygnięcie TK – bez wątpienia bardzo korzystne dla właścicieli nieruchomości obciążonych urządzeniami przesyłowymi – znacznie zwiększa szanse właścicieli tych gruntów w sporach z przedsiębiorcami przesyłowymi.

Jakie działania może obecnie podjąć właściciel nieruchomości obciążonej urządzeniami przesyłowymi?

Przede wszystkim, właściciele nieruchomości, którzy w przeszłości toczyli z przedsiębiorcami przesyłowymi spory dot. rozmieszczonych na ich gruntach urządzeń przesyłowych (przede wszystkim spory o zasiedzenie i o wynagrodzenie za korzystanie z nieruchomości) mogą wnieść do sądu, który wydał zaskarżone orzeczenie, skargę o wznowienie postępowania. Mowa tu co do zasady o postępowaniach, w których prawomocny wyrok został wydany maksymalnie 10 lat temu. Właściciele powinni się jednak spieszyć – termin na wniesienie takiej skargi wynosi 3 miesiące od dnia wejścia w życie wyroku TK, a ten wchodzi w życie z chwilą jego ogłoszenia. W kontekście omawianego wyroku P 10/16 ostatnim dniem na wniesienie takiej skargi jest 2 marca 2026 r.

Ponadto, wyrok TK potencjalnie zwiększa też szansę powodzenia w sporze o wynagrodzenie za korzystanie z nieruchomości. W sytuacji, gdy nie doszło jeszcze do zasiedzenia służebności gruntowej o treści służebności przesyłu, właściciel nieruchomości może wystąpić przeciwko przedsiębiorcy przesyłowemu do sądu z powództwem o wynagrodzenie za korzystanie z tej części należącej do niego nieruchomości, która zajęta jest przez urządzenia przesyłowe (co do zasady za okres maksymalnie 6 lat wstecz).

Dalej, właściciel nieruchomości może żądać od przedsiębiorcy przesyłowego ustanowienia za wynagrodzeniem służebności przesyłu na jego nieruchomości – poprzez zawarcie umowy lub na drodze sądowej.

Wyrok TK daje właścicielom nieruchomości również dodatkowy, silny argument w wytoczonych przez przedsiębiorców przesyłowych sprawach o zasiedzenie służebności gruntowej o treści służebności przesyłu.

Potencjalne problemy związane z wyrokiem TK

Mimo jednak, że wyrok TK P 10/16 jest bardzo korzystny dla właścicieli nieruchomości, wbrew pozorom może nie przesądzać ostatecznie kwestii możliwości zasiedzenia służebności gruntowej o treści służebności przesyłu przed 3 sierpnia 2008 r.

Przede wszystkim, pewne wątpliwości budzi to, czy Trybunał Konstytucyjny w ogóle miał kompetencję do wydania analizowanego rozstrzygnięcia. Jest ono bowiem tzw. wyrokiem interpretacyjnym, czyli orzeczeniem, w którym Trybunał stwierdza niezgodność z Konstytucją nie samego przepisu, lecz znaczenia nadanego temu przepisowi przez stosujący prawo organ (w wyroku P 10/16: przepisy „rozumiane w ten sposób, że…”). Mimo że Trybunał Konstytucyjny w wielu swoich orzeczeniach jednoznacznie wskazywał, że jest kompetentny do wydawania takich wyroków, to jednak z tym stanowiskiem nie zgadza się część przedstawicieli nauki prawa.

Ponadto, wątpliwości wywołuje też okoliczność, czy wyrok Trybunału Konstytucyjnego nieopublikowany w Dzienniku Ustaw lub Monitorze Polskim może wywrzeć skutki prawne. Od grudnia 2024 r. Rada Ministrów zaprzestała bowiem publikowania wszelkich orzeczeń wydawanych przez TK. W ocenie samego Trybunału Konstytucyjnego fakt opublikowania wyroku przez rząd nie ma znaczenia dla jego skuteczności prawnej, ponieważ ten zgodnie z Konstytucją wchodzi w życie z dniem jego ogłoszenia.

Wreszcie, argumentem dla sądów przemawiającym za nieuznaniem wyroku TK w sprawie służebności przesyłu może być też sporny w dalszym ciągu status TK i zasiadających w jego składzie sędziów, w szczególności w kontekście wypowiedzi TSUE nt. polskiego Trybunału Konstytucyjnego.

Przyszłość spraw dotyczących zasiedzenia służebności gruntowej o treści służebności przesyłu

Z uwagi na powyższe wątpliwości, los spraw dotyczących służebności gruntowych o treści służebności przesyłu – mimo wydanego przez TK wyroku w sprawie P 10/16 – wcale nie jest taki oczywisty. Zdarzały się bowiem w przeszłości przypadki, że sądy powszechne odmawiały zastosowania orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, powołując się na wadliwość składu TK wydającego dane rozstrzygnięcie.

Wydaje się, że problem możliwości zasiedzenia służebności gruntowej o treści służebności przesyłu mógł ostatecznie rozstrzygnąć Sąd Najwyższy. Składowi siedmiu sędziów przedstawione zostało bowiem w lutym 2025 r. zagadnienie prawne dotyczące możliwości nabycia w drodze zasiedzenia służebności gruntowej o treści służebności przesyłu przed dniem 3 sierpnia 2008 r. Mimo że teoretycznie uchwały SN (nawet te wydawane w składzie siedmiu sędziów) nie wiążą z mocy prawa sądów powszechnych, to prawdopodobnie większość sądów powszechnych orzekałyby zgodnie z poglądem zaprezentowanym w uchwale SN.

W najbliższym czasie Sąd Najwyższy nie rozstrzygnie jednak wątpliwości związanych z kwestią możliwości zasiedzenia służebności gruntowej o treści służebności przesyłu. Postępowanie dot. zagadnienia prawnego przedstawionego w lutym 2025 r., toczące się pod sygn. III CZP 9/25, zostało w grudniu 2025 r. umorzone.

Na to, jak w praktyce będzie wyglądać stosowanie przez sądy wyroku TK P 10/16 i czy rzeczywiście właściciele nieruchomości będą wygrywać spory przeciwko przedsiębiorcom przesyłowym, przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać. Pierwsze rozstrzygnięcia w sprawach ze skargi o wznowienie postępowania powinny zapaść w najbliższych miesiącach.

Potwierdzenie obywatelstwa polskiego – kto może się o nie ubiegać i jak wygląda procedura?

Burzliwa historia Polski powodowała, że na przestrzeni lat wielu jej obywateli decydowało się na emigrację, w tym do Stanów Zjednoczonych czy państw Ameryki Południowej. Emigracja, a nawet uzyskanie obywatelstwa innego kraju, nie zawsze jednak oznaczała utratę obywatelstwa polskiego. Obecnie, potomkowie Polaków, którzy wyemigrowali w okresie międzywojennym albo po zakończeniu II Wojny Światowej, coraz częściej poszukują informacji o swoich korzeniach. Niejednokrotnie okazuje się, że pomimo urodzenia za granicą, na gruncie prawa polskiego nadal mogą być obywatelami polskimi. W takich sytuacjach możliwe jest przeprowadzenie postępowania o potwierdzenie posiadania polskiego obywatelstwa, a w przypadku jego potwierdzenia, uzyskanie przez te osoby polskiego paszportu.

1. Nabycie obywatelstwa polskiego

Podstawą nabycia obywatelstwa polskiego, co do zasady, jest ius sanguinis (prawo krwi). Tak jest obecnie, ale tak też stanowiły wcześniejsze ustawy o polskim obywatelstwie, począwszy od ustawy z 1920 r. Znaczenie ma zatem obywatelstwo rodziców dziecka, nie zaś miejsce jego urodzenia. W konsekwencji, osoby urodzone za granicą, np. na terytorium Stanów Zjednoczonych, których rodzice (albo przynajmniej jeden z rodziców) byli Polakami, mogą posiadać obywatelstwo polskie.

Podstawowe znaczenie mają tu: data urodzenia przodków (wstępnych), którzy wyjechali z Polski, data nabycia przez nich obywatelstwa innego państwa (naturalizacji) oraz daty urodzenia ich potomków. W oparciu o przepisy obowiązujące w poszczególnych okresach można kolejno ustalić, czy członkowie rodziny, którzy wyemigrowali, posiadali polskie obywatelstwo, czy nie utracili go poprzez nabycie obywatelstwa obcego oraz czy polskie obywatelstwo nabyły ich dzieci (chodzi m. in. o zależność po którym z rodziców dziecko nabywa obywatelstwo, czy konieczne było posiadanie obywatelstwa polskiego przez oboje rodziców). Okoliczności te powinny zostać indywidualnie zbadane dla każdej ze spraw.

2. Nabycie obywatelstwa państwa obcego a utrata obywatelstwa polskiego 

W przypadku, gdy przodkowie, czyli wstępni, nabyli obywatelstwo państwa obcego po wejściu w życie ustawy o obywatelstwie polskim z dnia 8 stycznia 1951 r., a więc po dniu 19 stycznia 1951 r., pozostaje to bez znaczenia dla posiadania przez nich obywatelstwa polskiego.

Zgodnie z art. 11 ust. 1 ww. ustawy, obywatel polski mógł co do zasady nabyć obywatelstwo obce jedynie po uzyskaniu zezwolenia odpowiedniego organu na zmianę obywatelstwa. Zgodę taką wydawała, na podstawie art. 13 ust. 1 przedmiotowej ustawy, Rada Państwa. W razie niezłożenia wniosku o wydanie zezwolenia lub nieudzielenia wymaganej zgody, nie dochodziło do utraty obywatelstwa polskiego. W praktyce sytuacja powyższego rodzaju, tj. niewystępowania o zgodę na zmianę obywatelstwa, miała charakter powszechny.

W takim wypadku zstępni takiej osoby, na podstawie art. 55 ustawy z dnia 2 kwietnia 2009 r. o obywatelstwie polskim, mogą wystąpić z wnioskiem o potwierdzenie posiadania obywatelstwa polskiego, które na podstawie prawa krwi wywodzą od swych wstępnych (lub w pewnych przypadkach od swego wstępnego).

Oczywiście, możliwym jest, że do nabycia obywatelstwa państwa obcego doszło przed ww. datą, a więc gdy obowiązywała ustawa o obywatelstwie Państwa Polskiego z dnia 20 stycznia 1920 r. Zgodnie z art. 11 pkt 1 tej ustawy, nabycie obywatelstwa państwa obcego prowadziło do utraty obywatelstwa polskiego. Od tego negatywnego skutku można się jednak uchylić, żądając przywrócenia obywatelstwa polskiego – o czym szczerzej napiszemy w jednym z kolejnych wpisów.

3. Kwestie formalne

Postępowanie w sprawie potwierdzenia posiadania obywatelstwa polskiego prowadzone jest przed wojewodą właściwym ze względu na miejsce zamieszkania (lub ostatnie miejsce zamieszkania) na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, w razie braku takiego miejsca, a więc gdy osoba poszukująca potwierdzenia posiadania obywatelstwa polskiego nigdy nie zamieszkiwała na terytorium Polski, przed Wojewodą Mazowieckim.

Wniosek w sprawie potwierdzenia posiadania obywatelstwa polskiego składa się na urzędowym formularzu. Opłata skarbowa od wniosku to 277 złotych. Wniosek można złożyć też przez pełnomocnika, w tym adwokata albo radcę prawnego.

Dokumenty, które należy załączyć do wniosku, powinny wskazywać na posiadanie przez wstępnych wnioskodawcy obywatelstwa polskiego. Dokumentów tych, jeśli nie znajdują się one w posiadaniu wnioskodawcy, można poszukiwać w archiwach państwowych.

Do archiwów, właściwych ze względu na pochodzenie rodziny, należy złożyć wnioski o przeprowadzenie poszukiwania dokumentów potwierdzających posiadanie przez wstępnych obywatelstwa polskiego, np. poszukiwanie polskich dokumentów tożsamości, wpisów w księgach ludności. Przy składaniu takich wniosków również można skorzystać z pomocy profesjonalnego pełnomocnika.

Ponadto, do wniosku należy dołączyć kopię aktualnego paszportu, kopię aktów stanu cywilnego wnioskodawcy oraz oświadczenie wnioskodawcy, co do rozbieżności w danych osobowych, jeśli takowe występują w dokumentacji.

Jeżeli wojewoda nie przychyli się do wniosku i odmówi potwierdzenia posiadania polskiego obywatelstwa, jego decyzję można zaskarżyć do sądu administracyjnego.

Scroll to top
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.