Rejestrowanie fundacji rodzinnej w Polsce to nie nowość, ale wciąż potrafi zaskoczyć. Głównym ryzykiem nie jest merytoryczna ocena wniosku, lecz rygorystyczne podejście do wymogów formalnych. Artykuł naszego eksperta – r.pr. Karola Staśkiewicza – opublikowany w Rzeczpospolitej pokazuje, że to właśnie etap rejestracyjny wymaga od fundatorów szczególnej staranności, a także znajomości aktualnej praktyki sądu rejestrowego.
– Zwroty wniosków o wpis z przyczyn formalnych to zmora fundatorów. Dlatego rejestracja fundacji nie powinna być traktowana wyłącznie jako techniczna formalność. Warto z wyprzedzeniem przygotować kompletny pakiet dokumentów do wniosku, w szczególności zadbać o dołączenie aktualnych zaświadczeń o niekaralności, złożenie oświadczeń członków organów w oryginale lub w notarialnie poświadczonej kopii oraz wskazać, czy fundusz pokrywany jest z majątku wspólnego oraz ewentualnie dołączyć oświadczenie o zgodzie małżonka – wyjaśnia r.pr. Karol Staśkiewicz.
Skalę wyzwań obrazują dane, na podstawie których powstał ten artykuł. Dane zebrano na podstawie przeglądu akt spraw rejestrowych w Sądzie Okręgowym w Piotrkowie Trybunalskim. Zebrane dane pokazują m.in., że:
- tylko 10 wniosków o wpis fundacji rodzinnej zostało oddalonych;
- doszło do 138 zwrotów wniosków;
- fundatorzy muszą liczyć się z szerokim katalogiem wymogów formalnych dotyczących wniosków o wpis, jeśli nie chcą ryzykować wezwania do usunięcia braków oraz związanego z tym wydłużenia procedury rejestrowej.
Zachęcamy do lektury artykułu. To praktyczny głos w dyskusji o skutecznej sukcesji i ochronie majątku w firmach rodzinnych. Więcej: Pułapki rejestracji fundacji rodzinnej – rp.pl
Tekst jest efektem współpracy z Centrum Prawa Firm Rodzinnych Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.
Autorzy: r.pr. Karol Staśkiewicz z Kancelarii Pietrzak Sidor & Wspólnicy we współpracy z dr n. pr. Małgorzatą Rejmer z Kancelarii Finansowej LEX. Podziękowania dla mec. Bartosza Kuca za wsparcie przy przeglądzie akt sądowych i zbieraniu danych.