Autor: admin

Adwokat Mikołaj Pietrzak wśród 50 najbardziej wpływowych prawników

Among advocate Mikołaj Pietrzak’s greatest successes, the authors included winning the case regarding ritual slaughter before the Constitutional Tribunal (more information on the Constitutional Tribunal’s judgment is available here). The ranking’s authors also appreciated advocate Pietrzak’s engagement in pro bono cases conducted on behalf of Greenpeace or the Helsinki Foundation for Human Rights, as well as his work for the Human Rights Commission of the Polish Bar Council.

“Perseverance and tenacity – these two words fit his work perfectly. Another year in a row, he has been on the very top as a human rights defender. […] His role in this constant battle for the rights of individuals cannot be overestimated,” the ranking’s authors wrote in the rationale for their decision.

Congratulations, Mikołaj!

TK: zakaz uboju rytualnego narusza Konstytucję oraz Konwencję

We wniosku do TK Związek Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP kwestionował przepisy ustawy o ochronie zwierząt, które nie tylko nie pozwalały na przeprowadzenie uboju przewidzianymi na potrzeby obrządków religijnych, ale również przewidywały odpowiedzialność karną za jego przeprowadzenie. Zdaniem wnioskodawców przepisy te naruszały wolność religijną gwarantowaną w Konstytucji oraz Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.

Zdaniem wnioskodawców, zakaz dokonywania uboju rytualnego stanowi ograniczenie wolności uzewnętrzniania religii wyznawców judaizmu oraz ograniczenie wolności zachowania obyczajów i tradycji. „W społeczeństwach europejskich, a także w Polsce, to właśnie tradycja judeochrześcijańska, tak istotna przy ocenie istnienia podstaw do ograniczenia wolności religii, jest właściwym punktem odniesienia do zbadania dopuszczalności ograniczenia tej wolności” – czytamy we wniosku.

„Polowania, które są rozrywką, są mniej humanitarnym sposobem uśmiercania zwierząt, a dopuszcza je prawo” – zwracał uwagę w trakcie rozprawy przez TK adw. Mikołaj Pietrzak. „Dlaczego mielibyśmy nie godzić się na ubój rytualny w imię wolności religii?” – pytał adw. Mikołaj Pietrzak.

Uzasadniając wyrok Trybunał przyjął, że zgodne z normami moralnymi podzielanymi przez zdecydowaną większość polskiego społeczeństwa jest jak najszersze poszanowanie wolności religii. Trybunał stwierdził, że wprowadzenie zakazu uboju rytualnego nie jest konieczne z punktu widzenia ochrony jakiekolwiek kategorii interesów wskazanych w art. 31 ust. 3 Konstytucji, w szczególności moralności, bądź zdrowia publicznego. Tym samym, takie ograniczenie nie spełnia wymogów konstytucyjnych i jest ograniczeniem nieproporcjonalnym.

Z dniem ogłoszenia wyroku w „Dzienniku Ustaw” dozwolone będzie dokonywanie uboju według szczególnych metod wymaganych przez obrzędy religijne w uprawnionej do tego rzeźni. Na skutek wyroku Trybunału Konstytucyjnego w Polsce obowiązuje standard przewidziany w rozporządzeniu Rady (WE) nr 1099/2009 z dnia 24 września 2009 r. w sprawie ochrony zwierząt podczas ich uśmiercania (Dz.U.UE L z dnia 18 listopada 2009 r.).

Adw. Mikołaj Pietrzak członkiem Doughty Street Chambers

Doughty Street Chambers jest jedną z największych kancelarii prawniczych na świecie zajmujących sprawami z zakresu  praw człowieka i prawa międzynarodowego, prawa cywilnego, karnego i administracyjnego (patrz również ‘Współpraca międzynarodowa’).

Mikołaju, serdecznie gratulujemy!

Nowe dyrektywy unijne dot. gwarancji procesowych w sprawach karnych

Na mocy unijnej dyrektywy regulującej prawo do informacji w postępowaniu karnym, policja i prokuratura są zobowiązane przedstawić podejrzanemu informacje o przysługujących mu prawach. „Często jednak zdarza się tak, że przedstawione informacje zredagowane są w sposób mało zrozumiały dla podejrzanego lub nie daje mu się odpowiedniego czasu na zapoznanie się z tymi informacjami” – mówił adw. Mikołaj Pietrzak. „Tymczasem odpowiednie poinformowanie podejrzanego o jego prawach, w tym o prawie do pomocy ze strony adwokata, ma kluczowe znaczenie w zagwarantowaniu mu prawa do obrony” – dodaje adw. Mikołaj Pietrzak.

Druga z dyrektyw reguluje kwestie związane z prawem dostępu do adwokata , w tym kwestię poufności w komunikowaniu się między podejrzanym lub oskarżonym a obrońcą. Państwa członkowskie mają czas do końca 2016 r. na dostosowanie prawa krajowego do wymogów tej dyrektywy. „Potrzebny jest spójny system regulujący dostęp do pomocy prawnej, zwłaszcza w sprawach, w których wydano Europejski Nakaz Aresztowania” – mówi adw. Mikołaj Pietrzak.

Zresztą sama praktyka stosowania Europejskich Nakazów Aresztowania także budzi wiele kontrowersji (zob. również: Europejski Nakaz Aresztowania z perspektywy obrońcy). Stosowanie ENA pociąga za sobą nie tylko problemy techniczne, jak np. brak szybkiego przepływu informacji pomiędzy instytucjami stosującymi nakaz, ale również przyczynia się do utrwalenie niebezpiecznej praktyki nadużywania stosowania tymczasowego aresztowania.

Możliwe, że odpowiedź na przynajmniej część z wątpliwości powstałych przy stosowaniu postanowień dyrektyw i Decyzji Ramowej w sprawie Europejskiego Nakazu Aresztowania w polskich sprawach, przedstawi Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Od 1 grudnia 2014 roku  polskie sądy karne mogą zwracać się z pytaniami prejudycjalnymi w sprawach karnych dotyczących stosowania także postanowień Decyzji Ramowej w sprawie Europejskiego Nakazu Aresztowania.

Zachowanie tajemnicy adwokackiej

„Adwokat, by skutecznie świadczyć pomoc prawną w szerokim znaczeniu tego terminu, to znaczy nie tylko jako zastępca procesowy, musi być objęty tajemnicą adwokacką lub obrończą” – mówi w rozmowie z Jackiem Dąbrowskim adw. Mikołaj Pietrzak.

Tymczasem zdarzają się jednak sytuacje, w których organy wymiaru sprawiedliwości interpretują tajemnicę adwokacką w dość wąskim zakresie.

„Osobiście byłem dwukrotnie wzywany na rozprawy, na których, jak się okazało, miałem na wniosek jednej ze stron zeznawać co do okoliczności objętych tajemnicą adwokacką” – mówi adw. Mikołaj Pietrzak. „Gdy zorientowałem się, jak był faktyczny cel wezwania mnie, postąpiłem tak, jak uczynić powinien każdy adwokat i odmówiłem odpowiedzi na jakiekolwiek pytania, których treść dotyczyła informacji objętych tajemnicą adwokacką. Ponadto powiadomiłem o tej sytuacji okręgową radę adwokacką” – dodaje adw. Mikołaj Pietrzak.

Adw. Mikołaj Pietrzak odniósł się również do ostatnich zapowiedzi Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych dotyczącej kontrolowania kancelarii adwokackich. „Jestem przekonany, że te zapowiedzi w najmniejszym stopniu nie zmierzają do naruszenia danych chronionych tajemnicą adwokacką […]. Gdyby jednak moja kancelarię odwiedził inspektor GIODO i chciał przeprowadzić kontrolę, to z praktycznego punktu widzenia problem byłby ogromny. Adwokat nie powinien dopuścić do czynności kontrolnych, które mogłyby, choćby potencjalnie, stanowić zagrożenia dla tajemnicy adwokackiej” – mówi adw. Mikołaj Pietrzak.

Pełny tekst wywiadu ukazał się w grudniowym numerze Edukacji Prawniczej. Cały wywiad dostępny jest tutaj.

Sprawa tajnych więzień CIA testem dla polskiej demokracji

W lipcu tego roku Europejski Trybunał Praw Człowieka wydały wyroki w sprawach Al-Nashiri oraz Abu-Zubaydah przeciwko Polsce. W obydwu wyrokach Trybunał uznał, że  Polska naruszyła szereg praw człowieka, w tym zakaz tortur, prawo do rzetelnego procesu oraz prawo do wolności i bezpieczeństwa osobistego. Trybunał wytknął również polskiemu rządowi brak współpracy w ramach tego procesu i tym samym naruszenie art. 38 Konwencji.

Zdaniem adw. Mikołaja Pietrzaka, pełnomocnika Al-Nashiriego, sprawa domniemanych więzień na terenie Polski jest testem dla polskiej demokracji, praworządności i Konstytucji RP. Jego zdaniem w Polsce doszło do zbrodniczego naruszenia elementarnych praw i wolności ujętych w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Konstytucji RP, a prowadzone w tej sprawie śledztwo okazało się nieefektywne.

„W dalszym ciągu można skutecznie przeprowadzić polskie śledztwo i ujawnić to, co się stało. Chodzi tu zarówno o przedstawienie materiału dowodowego, jak i ukazanie mechanizmów, które zawiodły” – mówi adw. Mikołaj Pietrzak.

Wywiad ukazał się w listopadowym numerze Edukacji Prawniczej. Pełna wersja wywiadu dostępna jest tutaj.

Komentarz adw. Pawła Osika do wyroku ETPC w sprawie Braun przeciwko Polsce

W takiej sytuacji konieczne jest przeprowadzenie wnikliwej analizy każdej indywidualnej sytuacji i postawienie linii rozgraniczającej uprawnienia podmiotowe pozostające w kolizji, a przysługujące różnym osobom. W szczególności do kolizji takich dojść może między prawem do ochrony prawnej czci i dobrego imienia (art. 8 Konwencji) oraz prawem do wolności wyrażania opinii i swobody wypowiedzi (art. 10 Konwencji). Wątpliwości nie budzi okoliczność, że realizując swobodę wypowiedzi jednostka nie może przedstawiać poglądów i informacji na temat innej jednostki, godzących w jej cześć i dobre imię, bez jakiegokolwiek umocowania w rzeczywistości. Wartości te pozostają powiem pod ochroną prawną, nawet, jeśli chodzi o osoby publiczne.

W wydanym wyroku Trybunał nie rozstrzygnął jednak kolizji do jakiej doszło między uprawnieniami skarżącego Grzegorza Brauna oraz prof. Jana Miodka, który poszukiwał ochrony przed sądami cywilnymi wszczynając postępowanie o ochronę swoich dóbr osobistych. Co więcej, podkreślić należy, że prof. Jan Miodek, o ile był stroną postępowania cywilnego przed sądami krajowymi, to nie uczestniczył w jakikolwiek sposób w postępowaniu przed ETPC.

Podkreślić trzeba także – mając zwłaszcza na względzie komentarze medialne, jakie pojawiły się po opublikowaniu wyroku – że Trybunał nie badał i nie rozstrzygnął merytorycznie sprawy dopuszczalności wypowiedzi skarżącego G. Brauna. W szczególności Trybunał nie powiedział, że skarżący miał rację i prawo do tego, aby oskarżać prof. Jana Miodka o bycie „konfidentem policji politycznej PRL” – godząc tym samym w jego cześć i dobre imię – ani tym bardziej, że były to wypowiedzi prawdziwe.

Trybunał odniósł się w wydanym wyroku jedynie do kwestii proceduralnych i tego, że sądy krajowe oczekiwały, aby skarżący wykazał, że jego wypowiedzi odpowiadały rzeczywistości (przeprowadzenie dowodu prawdy), nie zaś wykazania dochowania rzetelności i staranności wymaganej od dziennikarza. W ocenie Trybunału takie oczekiwanie nie było uprawnione i dlatego tylko doszło do naruszenia Konwencji.

Nic ponadto nie zostało przyznane przez ETPCz. W szczególności Trybunał nie wskazał, że wydany przez Sąd Najwyższy wyrok jest merytorycznie nieprawidłowy, a tym bardziej, aby twierdzenia przedstawione przez skarżącego były zgodne z rzeczywistością. Trybunał wskazał na nieprawidłowość drogi do osiągnięcia rezultatu, a nie samego rezultatu.

Dodatkowo z orzeczenia nie wynika, że skarżący byłby w stanie przeprowadzić z powodzeniem w postępowaniu cywilnym przed sądem krajowym dowód dochowania należytej staranności i rzetelności przy gromadzeniu materiałów oraz formułowaniu wypowiedzi na temat prof. Jana Miodka, stosownie do wymogów, na które wskazał Trybunał. ETPC nie ma kompetencji do badania tej okoliczności i może ona zostać zweryfikowana jedynie przez sąd krajowy. W oparciu zaś o wyrok Trybunału, skarżący może podjąć próbę wznowienia postępowania krajowego, w związku z pozbawieniem go możliwości obrony swoich praw wskutek naruszenia art. 10 EKPC, na które wskazał ETPC.

Warto przypomnieć, że Helsińska Fundacja Praw Człowieka była zaangażowana w proces o ochronę dóbr osobistych z powództwa Jana Miodka przed sądami krajowymi, występując w nim w charakterze obserwatora. HFPC zajmowała się sprawą w ramach działalności Programu „Prawa człowieka a rozliczenia z przeszłością”. Zakwestionowane przez prof. Jana Miodka i sądy krajowe, w tym Sąd Najwyższy, wypowiedzi G. Brauna, wygłoszone zostały w okresie gorących debat, chwilę po wejściu w życie ustawy lustracyjnej z 2006 r., kiedy w toku było postępowanie przed Trybunałem Konstytucyjnym. W pierwotnym brzmieniu ustawa nakładała obowiązki lustracyjne na pracowników naukowych i naukowo-dydaktycznych. Ostatecznie wyrokiem z 11 maja 2007 r., sygn. K 2/07, Trybunał Konstytucyjny uznał te przepisy ustawy lustracyjnej za niezgodne z Konstytucją, w konsekwencji zaś straciły one moc obowiązującą.

Tekst pierwotnie został opublikowany na stronie Obserwatorium Wolności Mediów w Polsce Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

Sprostowanie błędnego oświadczenia lustracyjnego niemożliwe?

W ostatnich dniach, media opisywały sprawy radnych Henryka Macały z Wrocławia oraz Jacka Czarneckiego, wójta gminy Chełmża w Kujawsko-Pomorskiem. Obydwaj popełnili oczywiste pomyłki przy wypełnianiu oświadczeń lustracyjnych i obydwaj, od kilku lat, nie mogą dojść sprostowania tych informacji.

Zdaniem adw. Pawła Osika takie sytuacje budzą uzasadnione wątpliwości. „Osoba kandydująca na publiczny urząd ma prawo do składania oświadczeń lustracyjnych przed każdymi wyborami. Komisja wyborcza ma z kolei obowiązek umieszczenia przy nazwisku kandydata adnotacji o treści złożonego oświadczenia” – tłumaczy adw. Paweł Osik. „Jak pokazują opisane sprawy, w przypadku błędnie wypełnionego oświadczenia lustracyjnego trudno jest dojść do jego sprostowania. Dyskrecjonalność działania IPN w opisanych sprawach jest bardzo niebezpieczna” – dodaje Paweł Osik.

Więcej informacji na ten temat dostępnych jest w artykule Jacka Harłukowicza pt. Samorządowcy źle zlustrowani. Za dużo dowolności w działaniu IPN.

Google a prawo do bycia zapomnianym

Wyrok TSUE był rewolucyjny – zredefiniował prawo do bycia zapomnianym i na nowo otworzył dyskusję na temat  prawa do prywatności w sieci. ETS nałożył na Google, jako operatora wyszukiwarki internetowej, prawny obowiązek usunięcia z listy wyników wyszukiwania linków do stron zawierających dane osobowe konkretnej osoby. Jednak Trybunał wskazał, że usunięte z listy wyszukiwania powinny być jedynie linki do stron zawierających informacje nieprawdziwe, niewłaściwe, niestosowne czy też nadmierne w stosunku do celów, dla których są przetwarzane, a także takich, które nie są zaktualizowane czy też są przechowywane przez czas dłuższy niż konieczny.

Konsultacje prowadzone przez Radę Ekspertów Google odbyły się Madrycie, Rzymie i Paryżu. W warszawskich konsultacjach wzięli udział m.in. Edwin Bendyk (POLITYKA), Igor Ostrowski (Kancelaria Dentos) oraz Dorota Głowacka (Helsińska Fundacja Praw Człowieka).

W trakcie spotkań Rady Ekspertów Google stara się znaleźć odpowiedź na to, jak wyznaczyć kryteria decydujące o wykreśleniu danego linku. Sprawa jest nagląca, gdyż jak poinformował David Drummond – dyrektor departamentu prawnego Google – na dzień 30 września 2014 roku wpłynęło 135 tysięcy wniosków w tej sprawie.

Nagranie z spotkania dostępne jest tutaj.

Adwokat Paweł Osik wśród wschodzących gwiazd świata prawniczego

Kapituła konkursu (w skład, której wchodzili m.in. Jadwiga Sztabińska, redaktor naczelna Dziennika Gazety Prawnej, Agnieszka Tałasiewicz, partner zarządzający kancelarii Ernst & Young Tałasiewicz i Wspólnicy, Andrzej Zwara, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej oraz Dariusz Sałajewski, prezes Krajowej Izby Radców Prawnych) doceniła sukcesy, jakie adwokat Paweł Osik odnosi w sprawach karnych oraz z zakresu ochrony praw człowieka.

Nie bez znaczenia było również zaangażowanie adwokata Pawła Osika w sprawy pro bono, w tym m.in. obronę grupy aktywistów Greenpeace zatrzymanych na dachu Ministerstwa Gospodarki w 2013 r.

Adwokat Paweł Osik współpracuje z Kancelarią Pietrzak Sidor i Wspólnicy od czerwca 2010 r. W ubiegłym roku został Partnerem w Kancelarii.

Pawle, serdecznie gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów!

Scroll to top
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.